2 kwietnia 2008 r…  

Trzecia rocznica śmierci Papieża Polaka. Dzień, 
w którym znów szczególnie pamiętać będziemy o Nim.
Czasem zadawałam sobie pytanie, 
czemu tak mocno akcentujemy dzień odejścia Jana Pawła II, 
a nie np. jego dzień narodzin? Tego przecież nie ma w tradycji 
polskiej, by obchodzić rocznicę śmierci. Chyba, że odszedł 
ktoś wielki, ważny dla każdego z osobna i dla całego narodu… 
Może 2 kwietnia ma nam przypominać, że skończył się 
ziemski czas pracy i służby Karola Wojtyły, a nadszedł 
czas pracy dla nas – tych, którzy zostali. Nie zostaliśmy 
z pustymi rękami, mamy tak wiele myśli, nauk, rozważań 
Ojca Świętego, tylko trzeba chcieć z tego skorzystać. 
To był mój papież, mówił także do mnie, moja młodość 
i dorosłe życie to czas jego pontyfikatu, słuchania jego nauk.
Tylko, że teraz już wiem, że słuchać, to nie znaczy usłyszeć.
Dopiero dziś staram się przemyśleć i przeżyć jego słowa na nowo. 
Robimy to razem od października 2005 r., niektórzy mówią o nas 
grupa JP II. Przygotowujemy msze święte i nabożeństwa związane 
z nauczaniem Jana Pawła II. Spotykamy się raz w miesiącu – teraz 
w drugą niedzielę miesiąca na wieczornej mszy świętej 
i krótkim rozważaniu. 
Do grupy JP II należy wiele osób. To nie tylko ci, 
którzy przygotowują modlitwy, teksty, oprawę muzyczną, 
prezentacje multimedialne, ale to przede wszystkim ci, 
którzy modlą się co miesiąc o rychłą beatyfikację Ojca Świętego. 
 

Spotkamy się znowu 2 kwietnia.