BY ADWENT BYŁ OWOCNY

Wyjątkowy jest czas Adwentu! Pięknie jest móc czekać, czekać na Kogoś…
Z utęsknieniem spoglądamy wtedy na zegarek, wyglądamy przez okno, nasze myśli biegną
w jednym kierunku, serce bije szybciej i uśmiechamy się sami do siebie.
Właśnie czekam na Jezusa! Myślę, że warto zadbać, by ten czas nabrał najgłębszego wymiaru.
Cudownie jest otworzyć oczy i pomyśleć, że jedne z pierwszych kroków skieruję na Mszę świętą roratnią. I nic to, że mróz, czy dla niektórych środek nocy. Ten marsz przepełniony jest miłością i ufnością. Wiem, że wchodzę w najcudowniejszą tajemnicę, więc każde słowo wypowiedziane za pośrednictwem kapłana wzrusza mnie dogłębnie.
Zachęcam do przygotowania serc na przyjście Pana! Nie pozwólmy, by krążyło powiedzenie: „Święta, Święta i po Świętach…”
Może wreszcie zmienimy coś w swoim życiu, zapatrzeni w oczekującą Maryję? Może odnajdziemy sens każdego dnia, który przeżywamy jakby był monotonną cząstką bezsensownej całości… Warto próbować, próbować z Panem!
Nie zrażajmy się, jak nam nie wychodzi. Wyobraźmy sobie lub pomyślmy o swoim dziecku. Czy, gdy uczymy je np. czytać, to z od razu upatrujemy efektów, złościmy się na nie? Czy raczej patrząc z miłością cieszymy się każdym wysiłkiem i trudem podjętym przez dziecko?
Pomyślmy o swoich bliskich. Może warto ofiarować postanowienia i wyrzeczenia w intencji kochanej osoby? Zatroszczmy się o piękno tego cudownego czasu, uczyńmy z niego święto! Niech nasze życie dzięki podjętym trudom staje się piękniejsze i pełne miłości płynącej prosto od Pana. Upatrujmy w codzienności, w relacjach z ludźmi, owoców adwentowego oczekiwania…

acz