NAJWAŻNIEJSI SĄ RODZICE

1 i 8 maja, odpowiednio – siedemdziesięcioro troje i pięćdziesięcioro dzieci przystąpiło
w naszym kościele do I Komunii świętej. To wyjątkowo piękne dni w życiu parafii. Czyste, dziecięce, niewinne serca po raz pierwszy zjednoczyły się z Żywym Bogiem.
Zapytaliśmy ks. Pawła, który po raz pierwszy przygotowywał dzieci do I Komunii świętej,
o wrażenia związane z tym pierwszokomunijnym czasem.

Proszę Księdza, i jak minęły ostatnie miesiące i tygodnie pośród dzieci?

Ks. Paweł: To bardzo piękny czas, choć bardzo, bardzo pracowity. Przez wszystkie lata mojego kapłańskiego życia pracowałem z młodzieżą – głownie w kontekście przygotowań do sakramentu bierzmowania, więc obawiałem się, jak to będzie z dziećmi. Na pierwszej katechezie w „23” powiedziałem dzieciom, że muszą się bardzo postarać, żebym – tak jak lubię
pracować z młodzieżą – polubił być z nimi. I się dzieci bardzo postarały! Bardzo miłym wspomnieniem na zawsze w moim sercu pozostanie maj 2011 roku.

Co szczególnego jest na zdjęciu, które zrobiło księdza serce właśnie w maju?

Ks. Paweł: Dzieci tak poważnie traktujące swoje spotka- nie z Jezusem. Ich wielki entuzjazm
i zaangażowanie w Liturgię I Komunii świętej i potem – w Białym Tygodniu. Wspaniały był też dzień naszej pielgrzymki do Łagiewnik. Cieszę się, że tak wielu rodziców i bliskich pojechało
z dziećmi. Nie kryję również wzruszenia, że – oprócz rodziców – znalazły się inne osoby, które całe swoje serce włożyły w przygotowanie Uroczystości I Komunii świętej i Białego Tygodnia.
Tak bardzo bym chciał, żeby to zdjęcie, o którym powiedziałaś, zachowało swoje wyraźne piękno w maju za rok, kiedy dzieci będą przeżywały swoją Rocznicę I Komunii świętej. Wtedy w koszyku niesie się do ołtarza uzupełnione książeczki pierwszopiątkowe. Czy dużo będzie tych książeczek? Czy rodzice pomogą dzieciom przez najbliższy rok przypilnować
comiesięcznej spowiedzi świętej i będą prowadzić je jak najczęściej do Komunii świętej? To są pytania, które w mojej pracy z dziećmi stają się dzisiaj najważniejsze.

Jak pomóc rodzicom w kształtowaniu wiary dziecka?

Ks. Paweł: Wiara, to decyzja, że chcę iść prawdziwie i szczerze przez życie z Bogiem. Pan Jezus
ninikogo do wiary nie zmuszał. Zawsze powtarzał; „jeśli chcesz”. Niewiele można zrobić, jeśli ktoś nie chce pilnować niedzielnej Mszy świętej, nie chce modlić się wspólnie z dzieckiem, opowiadać mu o Bogu. Dzieci bardzo chcą być z Bogiem. Na koniec Białego Tygodnia
zaproponowaliśmy dzieciom, że mogą częściej „coś robić” na Mszy świętej, jeśli tylko zechcą być w: scholi, oazie, czy zostać ministrantem. Wiem, że wiele dzieci nie zgłosiło się tylko dlatego, że rodzice się nie zgodzili. Nic na to nie można poradzić. W naszej parafii
jest też tyle wspólnot dla rodziców i rodzin – można dzięki nim naprawdę cieszyć się wiarą, odkryć, że Kościół to najlepszy sposób na wychowywanie. Nie wiem, co zrobić, żeby rodzic „zechciał wierzyć całym sercem”. Na ten moment nie przestaję za „pierwszokomunijnych”
rodziców modlić się.

Czego szczególnie, według Księdza, trzeba przypilnować, by I Komunia święta była prawdziwie
pięknym, Bożym dniem, a nie, żeby ktokolwiek mówił o niej, że to np. rewia dziecięcej mody, czy tylko konieczna tradycja?

Ks. Paweł: Najważniejsi są rodzice! To oni mogą z dziećmi codziennie się modlić, robić z nimi rachunek sumienia, pokazywać na konkretnych przykładach, co jest dobre, a co złe i w ten sposób przygotować dziecko do I Komunii świętej i dobrej spowiedzi. Bóg objawia się
w codzien- ności. Dziecko musi widzieć modlącego się rodzica. Tylko tak dziecko nauczy się życia w Bogu. Nie może być tak, że uroczysty dzień Komunii spada na dziecko, jak wielka bomba – z tysiącem wrażeń, stresów, do tego jeszcze pieniądze i prezenty… Myślę też, że my – kapłani musimy więcej rozmawiać, by w zmieniającym się świecie, znaleźć najlepsze rozwiązania np. w kwestii formacji rodziców. Nawet, jeśli jakiś rodzic nie nosi w sercu żywej wiary, to przecież jest zobowiązany przed I Komunią świętą przychodzić z dzieckiem na spotkania.
Jako duszpasterze, musimy na tych spotkaniach proponować wiele i „wycisnąć” z nich jak najwięcej, by pomóc rodzicom prawdziwie pokochać Boga.


Ks. Paweł: Jeszcze na koniec pragnę z całego serca wszystkim podziękować za te piękne, majowe dni, a szczególnie dziękuję… rodzicom dzieci pierwszokomunijnych.

Agnieszka