NAUCZ SIĘ OBSERWOWAĆ W CISZY

- Mistrzu. Jak to jest, że jesteś taki spokojny i opanowany?
Spotkałem na swojej drodze wielu ludzi. Byli hałaśliwi i gadatliwi – zawsze mieli coś do powiedzenia w każdej dziedzinie i sprawie. Zastanawiam się, kto ma rację? U każdego człowieka dostrzegam logikę w jego myśleniu i postępowaniu, lecz jeden człowiek różni się od drugiego
i często pojawiają się u nich przeciwstawne wnioski. Jak rozwiązujesz problemy?
- Pewien mędrzec powiedział: „Jeśli w twoim życiu pojawi się pytanie o to, gdzie leży prawda, to znak, że musisz stać się dla siebie mistrzem.” Jeśli twoją głowę zalewają myśli o sądach różnych ludzi, o tym, co myślą autorytety (i jednocześnie – kto jest autorytetem);
myśli o posiadaniu racji, musisz nauczyć się obserwować problem. Wyjdźmy na pustynię. Tam – w skałach będziemy w spokoju medytować…

- Zauważ, czego musisz się nauczyć. Obserwacji w ciszy. Każdy problem jest jak instrument – najpierw zwracamy uwagę tylko na dźwięk. Wielu ludzi na tym poprzestaje, a potrzeba jeszcze odnaleźć instrument i grajka. Problemy mają to do siebie, że siła ich tkwi w dźwięku, który potrafi otępić umysł. Jako mistrz musisz nauczyć się obserwować istotę problemu – jego kształt, smak, barwę. - Kształt, smak i barwę?
- Tak. Uwolnij swój umysł. Jest tylko obserwacja i zrozumienie. Spróbuj się o nie pomodlić, później medytuj. - Panie, który przenikasz duszę i umysł; ciało i pragnienia;
chęci; żądze; to, co jest przede mną zakryte, a czeka na odnalezienie i to, co prawdziwie potrzebne; daj mi lotny i bystry umysł do obserwacji, wycisz rozbiegane myśli i zlej światło na me myślenie. Daj mi oczy, które będą obserwować. Daj cierpliwość i pokorę. Bądź przy mnie, gdy będę medytować, aby żadne zło nie weszło do mojego życia. Chcę być zawsze przy Tobie
i z Tobą szukać prawdy. Amen.

ww