DLACZEGO UCIEKAMY NA ŚWIĘTA?

Zastanawiam się, dlaczego tak dużo osób w tak cudownym dla chrześcijan czasie jakim są Święta Wielkanocne, woli wyjechać do ciepłych krajów, np. do Egiptu, zamiast przeżywać Święta w gronie rodziny. Tak wiele biur podróży kusi nas promocyjnymi
cenami wycieczek do ciepłych krajów akurat na czas Świąt. Są to często miejsca, gdzie nie ma możliwości uczestnictwa w modlitwie w chrześcijańskiej wspólnocie. Dlaczego uciekamy z kraju na Święta? Postanowiłam zadać to pytanie nie tylko sobie, ale i kilku znajomym osobom.

Oto odpowiedzi:
Ksiądz Tomasz: „Myślę, że ludzie uciekają przed samymi sobą, nie uciekają przed Bogiem, bo w Niego pewnie zwyczajnie nie wierzą. Może uciekają przed bliskimi, bo żyjąc
w ciągłym pośpiechu nie potrafią się spotkać ze sobą, gdy jest na to czas. Dlatego też w wielu przypadkach w czasie spotkania rodzinnego stosują środki zastępcze - alkohol, ciągle grający telewizor, itp.”
Monika: „Myślę, że nie uciekają od Świąt, ale chcą odpocząć, ponieważ
w pogoni za pieniądzem nie mają na to czasu. Często Święta, to jedyna możliwość,
żeby dostać urlop w pracy i odpocząć. Myślę też, że zanikają pewne wartości, a w rodzinach
nie przekazuje się tradycji i zwyczajów związanych ze Świętami Wielkanocnymi młodszym pokoleniom. Przez tę pogoń za pieniądzem nie podtrzymuje się więzi rodzinnych, a przecież Święta są po to, żeby je spędzać w rodzinnym gronie.”
Sebastian: „Myślę, że ludzie wyjeżdżają w okresie Świąt, żeby poznać tradycje i zwyczaje związane z Wielkanocą w innych krajach. Chcą może poznać inną religię,
kulturę, potrawy, itp.”
Paweł: „Myślę, że wyjeżdżają tylko Ci, którzy nie chodzą do kościoła i dlatego wyjeżdżają w okresie świątecznym, żeby wypocząć.”
Wojtek: „Na myśl przychodzi mi kilka odpowiedzi. Może Ci ludzie chcą uniknąć spowiedzi – „bo nie muszę się nikomu tłumaczyć z grzechów, zresztą nikogo nie zabiłem”. Może nie chcą znowu wbrew woli spotykać się z rodziną? Może w Święta marzą o odpoczynku
– „przecież zarobiłem na wakacje”. Może nie chcą znów kupować ponad stan i sprzątać na błysk? Może wyjeżdżają, bo pogoda w Polsce jest nie do przewidzenia?
Jedzenie, zakupy czy pogoda to sprawa drugorzędna. Musimy poważnie potraktować tajemnicę
krzyża i Zmartwychwstania. Musimy posprzątać, ale w sercach. Powinniśmy zaplanować wakacje, ale te na wieczność – mamy pytać siebie, czy jesteśmy gotowi na „last minute” życia?”

Odpowiedzi, jak widać, otrzymałam różne. Myślę, że każdy z nas powinien zadać sobie ważne
pytania o swoją wiarę i spróbować w ciszy na nie odpowiedzieć. Może wtedy uda nam się zrozumieć jak naprawdę ważne są dla nas Święta Wielkanocne i Zmartwychwstanie Chrystusa.
 

S.K-M