Refleksje noworoczne 

Początek kolejnego nowego roku to właściwy czas na poważne refleksje - spojrzenie 
tak w przeszłość, jak i w przyszłość. Patrząc w tył, widzimy, jak liczne są powody 
do dziękczynienia Bogu za tak wiele łask, za tak ogromną i nieograniczoną miłość 
do nas ludzi słabych i grzesznych. Ileż to postanowień mieliśmy w minionym roku. 
Zadajmy sobie trud uczynić rachunek sumienia, co udało się nam zrobić, 
czego dokonaliśmy? Gdy spoglądamy w przeszłość i ze smutkiem zauważamy niedoskonałość naszych najlepszych usiłowań. Kończy się okres świąteczno-noworoczny, czas składania sobie dobrych życzeń, czas wzajemnej życzliwości i spotkań w gronie najbliższej rodziny. Nie kończy 
się jednak czas na wypełnianie przykazania miłości. Miejmy odwagę i czas 
na refleksję, aby na początku Nowego Roku podjąć wysiłek miłowania bliźnich 
z jeszcze większym zapałem i gorliwością. Jakże wiele mamy do zrobienia 
i jak często narzekamy na brak czasu. Jakże ambitne plany i zamierzenia 
snują się po naszych głowach, gdy czujemy się zdrowi i silni. Dwanaście 
nowych miesięcy to ogromna szansa dla każdego z osobna i dla nas wszystkich. 
Warto pamiętać, że nie zabraknie nam czasu wyłącznie wówczas, gdy wykorzystamy
go w duchu miłości. Ten, kto nie kocha, nie ma czasu ani dla Boga, ani dla 
bliźniego, ani wbrew pozorom dla siebie. Jeżeli zaś kocha, to czas rozmnaża 
się w jego rękach jak chleb w rękach Jezusa, gdy karmił tysiące ludzi. 
Ten chleb był łamany i rozdawany ręką Wiecznej Miłości. Ludzie, którzy 
prawdziwie kochają, potrafią jedną godziną swego życia nakarmić wielu”.
Refleksje noworoczne uświadamiają nam, że i tak nie potrafimy zrobić 
wszystkiego, co chcielibyśmy uczynić, nawet gdybyśmy pracowali przez 
dwadzieścia cztery godziny na dobę. Im więcej pracujemy, tym więcej 
zadań czeka na wykonanie. Mnożą się pomysły i zaległości, a przecież 
Panu Bogu wcale nie chodzi o to, byśmy czynili dużo dobrego, ale o to, 
byśmy wykonali to dobro, którego właśnie On od nas oczekuje. 
Rozpoznawanie Woli Bożej jest wielką sztuką, ale warto podjąć ten trud. 
Bóg wyznacza nam zadania na miarę naszych możliwości - czy potrafimy 
odpowiedzieć miłością na Jego nieskończoną Miłość?
 

Monika Grzesiak